Videoart zatytułowany „Ślajsa” powstał w oparciu o fotografię Leopolda Węgrzynowicza z 1928 r., Mężczyźni z Soli podczas wyrabiania szczyp do świecenia; ze zbiorów MEK (V-2609).
Gdy po raz pierwszy zobaczyłam tę fotografię trudno było mi się domyśleć, na co właściwie patrzę. Muzeum Etnograficzne w Krakowie, w których zbiorach znalazłam fotografie wyjaśnia dokładnie na czym polegał i jak przebiegał proces wyrabiania szczyp do świecenia.
Produkcja szczap (ślajs), polegała na ich darciu przy pomocy kocura ze świeżego drzewa bukowego. Jak pisał Węgrzynowicz „Kocur miał kształt hebla, opatrzony był z jednego końca czterema rączkami a z drugiego jedną, otwór przez który wychodziła Klajsa, przykryty był przykrywką na skórzanym zawiasie. Do darcia ślajs przycinano odpowiednio grubą i długą deskę zwaną sędziołem i umocowywano ją w specjalnym warsztacie t. z. stolicy. Czynność darcia ślajs była ciężka, bo drewno było świeże, więc wykonywało ją aż trzech mężczyzn. Dwaj ciągnęli kocur za cztery rączki, trzeci popychał piątą rączkę, a wolną ręką odbierał i odkładał gotowe ślajsy, które wiązano po kilkanaście i składano na strychu, aby wyschły. Do świecenia umieszczano ślajsy w świecznikach.” (zob. „Orli Lot”, R. X, nr 3, 1929, s. 51-52).
Dziś, żeby mieć światło w domu trzeba jedynie włączyć pstryczek czy guzik na pilocie. Trzeba mieć też pieniądze na zapłacenie rachunku za prąd. Nieciekawa sytuacja na świecie i wynikające z działań wojennych doświadczenie wielu tysięcy osób zmuszonych do życia bez prądu, oświetlenia i ogrzewania skłania do poważnej rewizji własnego przygotowania na sytuację życia bez elektryczności. Oczywiście na świecie są wciąż miejsca, gdzie ludzie żyją bez dostępu do prądu z wyboru czy konieczności – jednak w Europie jest to rzadkość – za wyjątkiem oczywiście miejsc gdzie toczy się wojna lub wydarza jakiś kataklizm (trzęsienie ziemi, powódź itd.). Na co dzień rzadko pamiętam, że to ogromny przywilej mieć prąd i ciepło w domu. W Nowicy, w której prowadzę długoterminowe badania etnograficzne, prąd doprowadzono dopiero w 1972 r. To przecież zupełnie niedawno.
Na stronie MEK znajdują się szczegółowe informację na temat samej fotografii i jej pochodzenia:
Fotografia należy do zespołu ponad 40-stu fotografii, zachowanych w większości w postaci negatywów na kliszach szklanych, wykonanych przez Leopolda Węgrzynowicza w lecie 1928 r. podczas wycieczki krajoznawczej na Żywiecczyznę, do miejscowości Sól. Badacz uwiecznił na nich mieszkańców tych okolic, ich stroje, prace gospodarcze i polowe, obrzędowość, budownictwo i in. Zorganizowaną w Krakowie pod koniec września 1928 roku wystawę dotyczącą wakacyjnej działalności członków Kół Krajoznawczych rozpoczął referat ich przewodniczącego, Węgrzynowicza, będący sprawozdaniem z obserwacji poczynionych podczas tego wyjazdu. Ilustrację do niego stanowiły, obok przywiezionych eksponatów, właśnie prezentowane fotografie (zob: „Orli Lot”, R. IX, nr 7-8, 1928, s. 172-173). W kolejnym roku na łamach redagowanego przez siebie „Orlego Lotu” (R. X, nr 3, 1929) zamieścił krótki artykuł pt. „Jak dawniej oświetlano izby wiejskie w Soli?”, będący pokłosiem przeprowadzonych w terenie badań. Prezentowane zdjęcie stanowiło ilustrację do tego właśnie tekstu. Przedstawia trzech mężczyzn z Soli pracujących przy drewnianym warsztacie (rodzaj struga, hebla, tzw. kocura umieszczonego na stolicy) do wyrobu szczap (zwanych lokalnie ślajsami) do oświetlania mieszkań. Mężczyźni są w wieku od ok. 40 do 70 lat. Dwóch z nich stoi za warsztatem, przodem do obiektywu (wyraźne podobieństwo każe przypuszczać, że są ze sobą spokrewnieni), i lekko się uśmiecha; mężczyzna pracujący po prawej stronie kadru ujęty jest z lewego boku. Wszyscy mają wąsy. Ubrani są w spodnie, białe koszule z kołnierzykami i podwiniętymi rękawami i kamizelki (z wyjątkiem stojącego w środku najstarszego z nich, który nosi szelki). Z lewej strony fotografii stoi czwarty mężczyzna, w podobnym do pozostałych wieku, ubrany –prócz spodni, koszuli i kamizelki- w ciemną marynarkę, oglądający wykonaną szczapę. [1] Na drugim planie, za mężczyznami, stoi ok. 8-10-letnia dziewczynka, ze spuszczonymi wzdłuż ciała ramionami i poważną miną. Ubrana jest w białą sukienkę z długimi rękawami, pończochy i sznurowane trzewiki, a na szyi ma łańcuszek z medalikiem. Zdjęcie wykonano w plenerze. Od lewej strony kadru ciągnie się drewniane ogrodzenie, przez który przewieszono części garderoby i położony jasny kapelusz. W tle, w centralnej części kadru, widoczny fragment sylwetki chłopca w kapeluszu. Dalej- gęste drzewa i zarośla.
[1] z tekstu źródłowego w „Orlim Locie” wynika, że czwarty mężczyzna zakłada ślajsę na świecznik.